Moda damska

with Brak komentarzy

Europejska moda damska w XVIII stuleciu

Wiek XVIII w Polsce i w Europie to czas wojen. Najpierw III wojna północna (1700-1721), wojna o sukcesję polską (1733-1735), wojna o sukcesję austriacką (1741- 1748), wojny śląskie będące jej częścią, wojna siedmioletnia (1756-1763) i wreszcie rewolucja francuska (1789- 1799). Był to czas, w którym ziemie leżały odłogiem, chłopi wcielani byli do wojska, a ci, którzy pozostali, przymierali głodem.

Był to również czas pięknych strojów, bogatych sukien rozpostartych na panierach (rodzaj stelaża noszonego w XVIII wieku w celu zwiększenia szerokości sukni), czas wymyślnych peruk, tkanin jedwabnych, haftowanych złotem i srebrem. Jakież bogactwo i przepych. Stroje pałacowe opływały bogactwem w każdym swym detalu. Podobnie jak i w czasach nam współczesnych, wielu ówczesnych ludzi żyło i ubierało się dużo skromniej.

Do warstwy mniej zamożnej zaliczani byli mieszczanie, kupcy i rzemieślnicy; do najbiedniejszej – mieszkańcy wsi.

Warto dodać, iż przepaść materialna i życiowa między mieszkańcami pałacu, a wsi była przeogromna. Pragnę przybliżyć tajniki ubiorów wszystkich warstw społecznych. Najbardziej dostępna wiedza i materiały źródłowe dotyczą strojów dworskich; pałacowych. Największą skarbnicą wiedzy są osiemnastowieczne wszelkie obrazy oraz księgi z bogatymi opisami.

Magdalena Bekier pracownia rekonstrukcji strojów historycznych
Robe a’la polonaise

Sylwetka kobiecego stroju w wieku XVIII ulegała kilkakrotnym zmianom.

Dlatego możemy wyodrębnić trzy okresy:

• regencja (1715-1723),

• lata panowania Ludwika XVI i Marii Antoniny,

• okres po upadku monarchii.

W ostatnim okresie, kiedy zaznaczyły się wpływy mody angielskiej (uproszczenie i naturalność), pojawiły się tuniki antyczne, które ulegając zmianom przeszły do mody z początku XIX stulecia. W modzie kobiecej dominował styl francuski. Po długim okresie noszenia sukien ciężkich i przeładowanych dekoracjami, odrzucono sztywność i ciężkie złocenia, a także koronki i złote pasmanterie. Pojawiły się suknie lekkie i jasne, używane na co dzień, podkreślające wdzięk i urodę.

Ideał mody tego okresu stanowiła kobieta delikatna, krucha, o mlecznej cerze i jasnych oczach i włosach. Suknie reprezentacyjne ozdabiane były tylko delikatnymi obszyciami, bądź jedwabnymi wstążkami. Ta nowa moda kobieca ukazywała podział na suknie lekkie, początkowo noszone tylko w domu, (na wyjście z dodatkowym okryciem) i na suknie okazjonalne.

Denis Diderot nazwał ten lekki strój deshabillé, co początkowo oznaczało suknie na użytek domowy. W Polsce nazywano je dezabilami. Z czasem nazwa ta objęła również inne suknie i stroje nie przeznaczone na występy reprezentacyjne. Zasadniczą cechą sukni deshabillé był krój: zawsze skrojona była w całej swej długości, bez odcinania w talii.

Natomiast na większe uroczystości, święta czy przyjęcia dworskie obowiązywała robe. Noszono je dość sporadycznie, ponieważ była bardzo niewygodna. Zakładało się ją na gorset z fiszbinami, który mocno zwężał talię, ściągał łopatki i wypychał do góry biust oraz na panier, czyli stelaż ze stalowych obręczy połączonych taśmami. Rogówka (panier) nadawała sukni określony kształt. Na początku czynił suknię bardziej rozłożystą, ale w połowie stulecia rogówki nadawały sukni kształty kopuły o średnicy do 3,5 metra, lub elipsy do szerokości 3 m.

Ulubionym strojem kobiecym w tym czasie była suknia zwana robe volante. Uszyta była ona z lekkiej wełnianej tkaniny, tafty jedwabnej lub haftowanej gazy. Przeważały odcienie bieli, kremu i pudrowego różu. Suknie te cieszyły się wielkim powodzeniem. Noszone na małym panier, z rozcięciami po bokach służącymi do chwilowego wsunięcia luźnych fałdów i skrócenia sukni, zakładane były do jeszcze w latach siedemdziesiątych osiemnastego stulecia.

Nową kreacją okazała się robe à la francaise z początku XVIII w. Powstała ona z połączenia sukni złożonej ze stanika i spódnicy z dodaniem mantau (fałdy draperii tworzącej tren). Była to suknia typowo reprezentacyjna.

Robe a la france wersja krótka

Moda mieszczańska to różne wersje robe volante.

Często spotykana jest suknia dwuczęściowa, gdzie góra jest jakby obcięta z robe volante, a dół stanowi spódnica. Takie ubiory nosiły nazwę casaque. Nosiły je zarówno mieszczki jak i bogate damy. Bardzo ważna była tkanina, z jakiej strój był uszyty. Głębokie dekolty przysłaniały palatynki w kształcie krótkich pelerynek. Letnie szyto z jedwabiu, gazy, czy tafty. Zimowe natomiast z aksamitu podszywanego futerkiem. Do ubioru mieszczańskiego noszone były dłuższe pelerynki zwane mantelet. Innym okryciem były mantyle, trójkątne chustki.

Bardzo charakterystycznym elementem stroju kobiecego jest koronkowa kreza najczęściej z marszczonego tiulu i wstążki, bądź drogie kolie. Popularne stały się również bransolety z pereł, które noszono parami. Nieodłącznym elementem stroju był też wachlarz- najlepiej zrobiony z kości słoniowej, bogato rzeźbiony i ozdobiony. Funkcję bielizny sprawowała biała, długa koszula, z szerokimi rękawami i dużym dekoltem. Rękawy sięgały łokcia, tak by nie wystawały spod sukni. Natomiast pod rogówka noszono halki z różnych materiałów. Ich rodzaj zależał od pory roku, na jaką były przeznaczone.

W drugim okresie mody francuskiej nadal utrzymywały się lekkie stroje i dworskie ozdobne „roby”, choć sylweta sukni ulegała zmianie. Około roku 1770 na dworze francuskim w robach wprowadzony został duży owalny obwód spódnic. Panier podzielono na dwa półowalne stelarze wygodniejsze w użyciu. Również taki panier, odpowiednio zmniejszony zaczęto stosować przy sukniach dziennych.

W latach osiemdziesiątych XVIII w. na spotkania towarzyskie kobiety zaczęły nosić suknie skrócone z narzutką, tzw. polonaise, z lekko upiętą draperią. Suknie te ukazywały całe pantofelki na wysokich obcasach i ozdobny klin na pończoszce. Okryciem wierzchnim była pelisa sięgająca do kolan z kapturkiem i otworami z przodu dla wsunięcia rąk.

Strojem domowym noszonym zarówno przez bogate młode damy, jaki i przez służące w latach siedemdziesiątych był caraco. Dość krótki stanik sięgający linii bioder, zapinany w całości lub tylko u góry kokardą. Caraco był typowym strojem mieszczek. Dopełnieniem tego stroju był nieodzowny czepek. Czepki również przyjmowały różne wzory i rozmiary.

Po roku 1780 na co dzień zaczęto nosić suknie o znacznie zmniejszonym obwodzie, naturalnie opadających. Typowym przykładem jest robe levite. Suknia zapięta na przodzie tylko do wysokości talii, z długimi rękawami. Otwarty dół ukazywał spódnicę. Tył sukni posiadał tren. Inne okrycia płaszczowe miały rękawy skrócone do łokci.

Pod koniec stulecia wprowadzono do mody domowej chemise. Była to lekka, muślinową suknia-koszulka, nakładaną przez głowę. Miała falbanki przy rękawach wycięcie stanika oraz szarfę z kolorowego jedwabiu. Dół chemise ozdabiała duża falbana. Nakryciem głowy do tego stroju był słomkowy kapelusz przyozdobiony wstążką. Z mody angielskiej zapożyczono fasony sukien z gładkim stanikiem, długimi rękawami i otwartą na przedzie spódnicą z trenem z tyłu. Dlatego też suknie te nazywano à l’ anglaise. Ozdobą ich była jedynie tkanina w paski i obszycie w innym kolorze.

W okresie rewolucji zaczyna przeważać prostota i naturalność sukni, chustki i czepka osłaniającego włosy. Materiałami, z których najczęściej szyto suknie były drukowane jedwabie, bawełniane tkaniny indyjskie, atłasy, szyfony i tafty. Ozdabiano je koronkami, kokardami, sztucznymi kwiatami, klejnotami i futrem. W połowie stulecia modnym atrybutem stała się też mufka, kształtem przypominająca rozciętą po bokach, zdobioną i haftowaną poduszkę, w którą elegantki wkładały dłonie, nie zawsze w ochronie przed zimnem.

Obuwie stanowiły na początku stulecia pantofelki na wysokim obcasie, z długim, wąskim noskiem, w których cały ciężar ciała spoczywał na ściśniętych palcach, a but nie był przystosowany do kształtu stopy. Ażeby chronić buty przed zabrudzeniem, nakładano na nie tzw. patynki, czyli drugie podeszwy. Po domu chodzono w butach na obcasach bez pięt. Później stało się modne ozdabianie butów różnorakimi, kwadratowymi klamrami. Dopiero pod koniec XVIII w. pojawiły się buty na płaskiej podeszwie, umożliwiające kobietom normalne i swobodne poruszanie się.

Magdalena Bekier pracownia rekonstrukcji strojów historycznych
Jedwabna suknia z kapturem zdobiona haftem

Najmodniejsze fryzury na początku i w połowie wieku stanowiły gładko zaczesane, lekko przypudrowane i ozdobione z umiarem włosy. Do utrwalenia fryzury używano lepkiej i wonnej mazi zwanej pomadą. Coraz modniejsze stawały się również peruki. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych fryzury kobiece przybrały monstrualne rozmiary. Fryzjerzy układali włosy na drucianych ramach, a kształt nadawały poduszki z końskiego włosia. Fryzurę utrwalano ogromną ilością pomady, a następnie posypywano dużą ilością białego bądź barwionego pudru. Na koniec dodawano elementy mające nadać fryzurze oryginalny wygląd. Były to np. klatki z motylami, świeże warzywa i owoce, kwiaty, wstążki, drogie kamienie- dosłownie wszystko.

Nakrycia głowy dopasowywano do ogromnych fryzur i również ozdabiano piórami, kokardami, kwiatami i udrapowanym materiałem.

Ideałem piękna w XVIII w. była nieskazitelnie jasna, porcelanowa cera. Dla uzyskania jej efektu, grubą warstwą nakładano bielidło, które utrwalano pudrem. Była to zazwyczaj drobno zmielona mąka ryżowa, zbożowa lub talk. Wszelkie niedoskonałości cery pokrywano tzw. muszkami. Na policzki damy nakładały obficie róż, zwany również barwiczką. Mocnym kolorem w odcieniach czerwieni, lub półtransparentnym różem podkreślano usta. Oczu nie malowano. Brwi przyciemniano spalonymi migdałami lub korkiem. Na codzienną toaletę kobiety poświęcały po kilka godzin. Był to swoisty ceremoniał, składający się ze ściśle określonych reguł i czynności.

Niestety, na taki wygląd mogły sobie pozwolić tylko zamożne kobiety. Strój chłopek był bardzo ubogi. Podstawą była długa lniana koszula, na którą nakładano lnianą bądź wełnianą spódnicę. Często jedynym okryciem góry koszuli była wełniana chusta. Bogatsze chłopki miały lniane gorsety bądź skromną wersję caraco. Na głowach nosiły czepki (bogatsze), bądź zwykłe chusty, często ozdabiane haftem.